|
Solidarnie z Afgankami!
Wyobraź sobie, że nie możesz wychodzić z domu, chyba, że razem z ojcem,
bratem. Jeśli wyjdziesz sam/a zostaniesz zwyzywana/y i pobita/y.
Wyobraź
sobie, że nie możesz pójść do sklepu na zakupy, ani do lekarza gdy coś
ci dolega. Jeśli to zrobisz zostaniesz zwyzywana/y na ulicy i pobita/y.
Wyobraź
sobie, że nie możesz uczyć się, ani studiować, bo jest zabronione.
Ten przywilej ma tylko wyższa kasta.
Wyobraź
sobie, że nie możesz pójść do pracy i stać się samodzielnym/ą, bo
jest to zabronione. Ten przywilej ma tylko inna kasta.
Tak
wygląda życie kobiet w Afganistanie. Zakryte od stóp ciemnymi
czadorami, zamknięte w czterech ścianach domów są zdane tylko na łaskę
swoich ojców, mężów czy braci. Są pozbawione wszelkich praw, odkąd
Talibowie - muzułmańscy fundamentaliści przejęli władzę w ich kraju.
Od siedmiu lat trwa tam wojna domowa, w której jednym z pól walki jest
ciało kobiet. Afganki żyją pod ciągłym terrorem, boją się, że
zostaną porwane zgwałcone, lub zmuszone do małżeństwa przez
uzbrojonych muzułmanów, tak jak wiele ich sióstr i sąsiadek.
Jedną
z nielicznych grup udzielających im pomocy jest RAWA (Revolutionary
Association of The Women of Afghanistan). Pomagają uchodźczyniom,
ofiarom Talibów dają wsparcie medyczne i psychologiczne. Organizują
warsztaty edukacyjne dla kobiet, szkółki dla dzieci. Prowadzą szpital.
Organizują demonstracje. Za to, że pomagają kobietom Talibowie wydali
na nie wyroki śmierci.
Gdy
dowiedziały się, że w Polsce są osoby, które się z nim solidaryzują,
bardzo się ucieszyły.
Tego
samego dnia 10 grudnia organizują w Peszawarze (Pakistan) demonstrację
przeciwko fundamentalistom, domagają się zniesienia restrykcji jakie oni
nałożyli.
Ta
akcja to wyrażenie solidarności z nimi, pokazanie, że nie są same.
|góra|
|