|
SZYBKI WYBÓR:
|
||||
|
|
||||
|
Afganki sprzeciwiają się muzułmanom!
Sytuacja kobiet w krajach opanowanych przez muzułmanów nigdy nie była korzystna, ale to co przeżywają obecnie Afganki to można nazwać prawdziwą gehenna . Odkąd w 1992 roku władzę w Afganistanie przejęli muzułmańscy fundamentaliści - Talibowie, nienawiść i przedmiotowe traktowanie kobiet zostało podniesione do rangi państwowej polityki, która z kolei jest odzwierciedleniem Koranu i Sharii. Mentalność Talibów widzi kobiety wyłącznie jako niewolnice w gospodarstwie domowym i jako środki prokreacji Od 7 lat w Afganistanie trwa wojna domowa między grupami zwalczających się fundamentalistów, kobiety traktowane są jako zdobycz wojenna. Gdziekolwiek Talibowie przejmują władzę kobiety stają się ich pierwszymi ofiarami. Żadna młoda dziewczyna nie może poczuć się bezpieczna. Kobiety w każdym wieku ,nawet babcie, są grupowo gwałcone. Wzrosła liczba prostytutek i żebraczek. Młode kobiety, które straciły swoich żywicieli w tym zdominowanym przez mężczyzn społeczeństwie, nie mają innego wyjścia niż tylko poniżyć się, by znaleźć pożywienie dla dzieci i rodzin. Ogromna liczba kobiet popełnia samobójstwa, by uniknąć zgwałcenia lub zmuszenia do małżeństwa. Oprócz okrucieństwa jakie niesie za sobą wojna, życie kobiet stało się koszmarem przez: - całkowity zakaz pracy poza domem, nawet w zawodach takich jak nauczycielki, lekarki, pielęgniarki, inżynierki... - całkowity zakaz poruszania się poza domem bez towarzystwa męskiego członka najbliższej rodziny (brata, ojca, męża) - zakaz bycia obsługiwaną przez męskich sprzedawców, zakaz leczenia się u męskich lekarzy - zakaz uczenia się i studiowania oraz zdobywania wiedzy w jakikolwiek inny sposób - przymusowe noszenie długich czadorów, które okrywają kobietę od stóp do głowy.
Jeśli tego nie przestrzegają są publicznie biczowane, wyzywane. Nikt nie waha się też przed użyciem kary śmierci w razie nieposłuszeństwa kobiety. W tej sytuacji działa kobieca niezależna organizacja polityczna RAWA (Revolutionary Associaton of The Women of Afghanistan). RAWA powstała w 1977 po to by aktywizować kobiety afgańskie do działalności społecznej i publicznej zwłaszcza w dziedzinie praw człowieka. Organizacja ta ma siedzibę w sąsiadującym z Afganistanem Pakistanie, gdzie pomaga kobietom uchodźczyniom z Afganistanu, dając im wsparcie oraz pomoc medyczną i edukacyjną. W Afganistanie członkinie RAWY kontaktują się z kobietami, które padły ofiarą wojny lub Talibów, dając im wsparcie, pomagając im przedostać się do Pakistanu, gdzie mogą otrzymać pomoc medyczną, pomaga także rodzinom i dzieciom dotkniętych traumą wojenną przedostać się do Pakistanu, gdzie mogą przejść przez rehabilitację i mają większe szansę na zdobycie edukacji. Poza tym RAWA organizuje także warsztaty i kursy edukacyjne dla kobiet, demonstracje, prowadzi szpital i szkołę dla dzieci. Działa cały czas pod gróźb śmierci ze strony Talibów, którzy w latach 80 zamordowali jedną z aktywistek i założycielek RAWY, i którzy atakują także ich demonstracje. O tym wszystkim dowiedziałam się za pośrednictwem internetu, bo jest to chyba jedyne okno na świat. Bardzo ucieszyły się, że solidaryzujemy się z nimi. Liczą też na naszą pomoc. Chodzi o pomoc finansową ale nie tylko, proszą o nagłaśnianie ich sytuacji w mediach, organizowanie warsztatów i spotkań na ich temat. W najbliższym czasie chcemy zorganizować benefit na nie, do czego i was zachęcamy. Chętnie udostępnimy materiały i zdjęcia. Poza tym można także wydać składankę z Afgańskim folkiem, który jest naprawdę zajebisty. Ostatnio Sohaila z RAWY zaproponowała aby jakiś punkowy band skowerował ich piosenki, przysłała teksty wraz z nagraniami. Chętne kapele i osoby zainteresowane, piszcie na adres Emancypunx. Jeśli wam się uda, to wydamy wasze afgańskie covery. Ostatnio RAWA zmieniła adresy internetowy, więc podam na razie tylko ich adres: RAWA, P.O. Box 374 Quetta Pakistan. Katiusza. z biuletynu emancypunx #4 |
||||
|
|
||||