|EmancyPunx|

SZYBKI WYBÓR:


-txt01 - SOLIDARNIE Z AFGANKAMI...
 
-txt02 - AFGANKI SPRZECIWIAJĄ SIĘ MUZŁUMANOM...
 
-txt03 - UPRAWNIENIE NIENAWIŚCI - GWAŁT SŁOWAMI OFIAR I SPRAWCÓW...
 
-txt04 - MUJERES LIBRES...
 
-txt05 - POLOWANIA NA CZAROWNICE...
 
-txt06 - EMANCYPUNX I NIEZALEŻNA KULTURA KOBIECA...
 
-txt07 - WYWIAD Z EMANCYPUNX W ZADRZE...
 
-txt08 - KOBIETY PRZECIWKO DYSKRYMINACJI I PRZEMOCY!
 
-txt09 - IMIGRANCI I UCHODŹCY W POLSCE...
 
-txt10 - REVOLUTION GRRRL STYLE NOW!

 

-txt11 - O CO CHODZI Z TYM QUEER?

 

-txt12 - DISCO - IT'S MY LIFE?
 
the end.

|EmancyPunx Presents...|
 

Menu>> |Nowości| |o Emancypunx| |Wydawnictwa| |Katalog| |Zespoły| |Koncerty| |Zapowiedzi| |Riot Grrrl| |Artykuły| |Relacje| |Radykalne Czirliderki| |Linki| |Księga Gości| |Kontakt|

 
   

DISCO - IT'S MY LIFE?
O queercore i queerpunk....


Brak tolerancji dla osób o orientacji innej niż hetero, skazuję ich naturalną ekspresję osobowości na nieistnienie we wszelkiej przestrzeni publicznej. Jedyną alternatywą wobec heteroseksualnego "totalitaryzmu", stają się więc zamknięte kluby, przez co kultura homoseksualna jest redukowana do egzystencji w dyskotekach (nie licząc cyberprzestrzeni). Częste bytowanie w klubach natomiast jest w dużej mierze uzależniona od zasobów finansowych danej osoby. Jeśli więc człowiek, który odkrywa swój homoseksualizm i chce go definiować, poznawać, przeżywać i wyrażać poprzez lub w towarzystwie osób podobnych i przyjaznych, obejście kultury klubowej dla niego jest prawie niemożliwe. Jak dobrze wiemy nie każdy człowiek czuję się powołany do dyskomulstwa i komerchy, a zamiast gibać przy dicho wolałby np. kino, muzea lub punkrock. Może się to przyczynić do sporej frustracji psychicznej i  m.in. z takiej frustracji narodził się homocore i queerpunk.
Kultura punk wydawała się na tyle interesująca, i otwarta, że w latach 80-tych wielu uczestników tego zjawiska zaczęło wprost ujawniać swój homoseksualizm, domagając się przestrzeni dla siebie wewnątrz punk/hardcore i przestrzeń tą dla siebie organizować. Scena ta zaczęła używać właśnie terminów jak Homocore, a następnie Queerpunk. Zaczęły pojawiać się kapele, ziny i całe załogi punx, które wprost mówiły o rzeczach których wcześniej nikt nie poruszał - o własnym homoseksualizmie, alienacji, homofobii ze strony społeczeństwa i innych punków.
"Homocore"- to zresztą nazwa legendarnego zina z USA z lat 80-tych. Inny kultowy już zine to Outpunk z San Francisko. Wychodził w latach 1992-1997. Pod nazwą Outpunk działała też wytwórnia, która wydawała takie lesbijskie/queer zespoły jak Tribe 8, Team Dresch, The Need, God is my co-pilot, Cypher in the Snow, Sister George. Teraz z wytwórni homo-punkowych mamy m.in. Heartcore, której pierwszą pozycją był zespół The Haggard z Portland Or. (The Haggard grało też na pierwszej edycji festiwalu kobiecego Ladyfest Europe). Oprócz Stanów Zjednoczonych queerpunk zaistniał na dobre w Wielkiej Brytanii (np. zespoły Huggy Bear, Getrude, festiwal Queeruption, Ladyfest), no i co ciekawe w Brazylii. Stało się dzięki zespołowi Dominatrix, który przyczynił się w latach 90tych do powstania tam gigantycznej sceny riotgrrl i queer.
 Homocore'owe męskie zespoły jak  The Dicks, Big Boys istniały już na początku lat osiemdziesiątych, a funkcjonujące pod koniec lat 80-tych Pansy Division czy nowojorski posi-core'owy Go! to dziś już klasyka gatunku.
W Polsce jedynym ujawnionym zespołem homo-punkowym była sławetna i zasłużona Homomilitia. Niewątpliwie fenomen na skalę całego wschodnioeuropejskiego hard core punk.
 "Ta muzyka już nas nie wiąże" śpiewa Harum-Scarum w tekście  o "słodkiej cnotce" i ma tu na myśli rozwój sceny queerpunk w ostatnich latach, która poszła raczej w klimaty pop-punk, melodyjny garaż, rock i słodkie college-rock/emo. Natomiast małe z początku d.i.y. wytwórnie wydające queerpunk jak Kill Rock Stars czy Mr. Lady przerodziły się punkowe prawie że giganty.  Moda na grunge, i medialne osaczenie ośrodków riot grrrl i queerpunk, takich jak miasto Olimpia miało swoje skutki. Kobiecy-lesbijski punkband Sleater Kinney pojawiał się nawet w MTV, za to przekaz tekstowy coraz bardziej się zawężał do wokół miłosnych. "Szumowiny" które rozrzucają na trasie w "vanach" brudne skarpety, jak opisały to Harum-Scarum, znów poczuły się poza marginesem. Ale uwaga hardcore-punkowy duch rebelii powraca, wraz z nim brudniejsza, szybsza i ostrzejsza muzyka. Widać to na przykładnie Harum-Scarum, ale też w przypadku tego co ma miejsce w Hardcore. Po rozpadzie Los Crudos powstała formacja st
 raight edge Limpwrist. Ci szaleńcy z ogromnym poczuciem humoru na nowo interpretują idee hardcore'owego brotherhood i stają kością w gardle każdemu, kto miewa fobie wobec osób różniących się, lub chcących żyć inaczej niż on sam. Nowej interpretacji podległy też evergreeny straight edge hardcore. Zamiast "True till death" na płycie tajemniczego zespołu Gayrilla Bisquits słyszymy teraz "Gay till death!". Na dodatek wszystkiego istnieje wiele "mieszanych" kapel, gdzie grają osoby o rożnych orientacjach w tym homo jak chociażby Children of Fall i Kids Like Us. (j)

(tekst wpierw ukazał się w Pasażerze nr 17, na stronach Emancypunx)

 

|góra|

 

 

 
|wytwórnia & distro|